31 sierpnia 2007. Ładowania ciągle brak, nie przeszkadza mi to jednak w ujeżdżaniu motocykla po okolicznych bezdrożach. Kilkukilometrowe wycieczki to standard. Jestem zadowolony z zawieszenia - działa tak jak powinno, co w przypadku 49 nie jest takie oczywiste. Nawet najgorsze wertepy Iż pokonuje miękko i majestatycznie. Nisko położony środek ciężkości sprawia, że prowadzenie tego całkiem w sumie ciężkiego motocykla to czysta przyjemność.
Na trasie, oraz na postojach ;)




1 Kwietnia 2008. Od dziś mój Iż oficjalnie nazywa się DWL N142. Odebrałem twardy dowód, motocykl praktycznie jest gotowy do sezonu. Oczywiście w przypadku takich weteranów, zawsze znajdzie się coś, przy czym można podłubać. Tym razem jednak dłubać będę oprócz, a nie zamiast normalnej eksploatacji.

28 kwietnia 2008. Wszystko działa jak należy. Do usunięcia pozostają drobiazgi, które wychodzą podczas jazdy. Powoli zwiększam zasięg wycieczek. Oby tak dalej.

Lipiec 2009. Iż był na Helu....

... W Gdańsku,

... a także pojeździł po Czechach ;-)
